1680x1050 : 277 KB
Ta strona używa Cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
support.worldoftanks.eu Pełne drzewka technologiczne:
- pojazdy ZSRR
- pojazdy Niemcy
- pojazdy USA
- pojazdy Francja
- pojazdy Wielka Brytania
- pojazdy Chiny
- pojazdy Japonia
Oficjalne europejskie forum:
forum.worldoftanks.eu Clan Wars:
worldoftanks.eu/uc/clanwars
Elementarz artylerzysty
Tagi: wot, artyleria, poradnik, tutorial, object 212, gw-tiger
4. Celowanie
Samo w sobie nie jest żadną filozofią, jednak należy pamiętać o paru ważnych rzeczach. Czołg stojący bokiem jest najwyższy tam, gdzie ma wieżę. Wysokość czołgu ma bezpośredni wpływ na szansę przeniesienia czołgu. Dlatego starajmy celować właśnie na wieżę – czasami efekty są nad wyraz spektakularne, a i unikamy epickich „kaszalotów” lecących 20-30m od celu. Czołg stojący przodem to inna, aczkolwiek również prosta sprawa. Tutaj przestrzelić ciężko, łatwiej trafić pociskiem przed czołg. Dlatego też należy przesunąć celownik nieco w przód – przy trafieniu centralnym pocisk ląduje na dachu wieży, przy przelocie w pokrywę silnika, a niedolot jest w stanie zdjąć trochę z pancerza i ukraść gąski. Nic więcej nie trzeba do szczęścia. Przy czołgu stojącym tyłem postępujemy dokładnie odwrotnie.
5. Górki, dołki…
Nierównomierne ukształtowanie terenu to prawdziwa zmora artylerzysty. Zarówno w skali mikro, jak i makro. Jeśli między naszym działem a celem jest duża różnica wysokości względnej, to trzeba nieco inaczej celować. Mając cel dużo wyżej polecam poprawkę w tył, i vice versa w przypadku odwrotnym. Proste, a często zapomniane prawo. Nieco gorzej jest z małymi góreczkami, które niepokojąco rozciągają celownik. Tutaj niestety nie ma reguły i dobrego wyjścia – przy rozrzucie artylerii ciężko nie zrobić dziury w górce przed czołgiem, nawet jeśli stawiamy wszystko na jedną kartę i dajemy dość wyraźny strzał na przelot, licząc że pocisk przeleci szczyt i zdąży zahaczyć o wrogi pojazd.
6. Przygotowanie czołgu
Moduły to sprawa gustu, niemniej zależności od zasobności naszego wirtualnego portfela możemy wyróżnić kilka opcji:
- Opcja premium – Pociski premium, tylko i wyłącznie HE (branie AP to strata nerwów i miejsca), 10% bonusu do umiejętności załogi, duży zestaw naprawczy i premium paliwo. Taki setup pozwala szybko i skutecznie bronić się nawet w zwarciu.
- Opcja mieszana – zwykłe pociski HE, czekolada, mały zestaw naprawczy, zwykłe paliwo, zdjęcie ogranicznika – opcja dla średnio zamożnych, dość skuteczna.
- Opcja ekonomiczna – zwykłe pociski HE, mały zestaw naprawczy, paliwo, zdjęcie ogranicznika (ZSRR), apteczka.
7. Pimp my SPG, czyli co ładujemy na pokład
Wybór modułów to sprawa elementarna, ale i droga, gdyż koszt zakupu odpowiednich przewyższa cenę maszyny. Obowiązkowy rammer (10% mniejszy czas ładowania), wentylacja (jeśli jest dostępna, zamiennikiem, kiepskim, jest siatka maskująca) oraz 10% szybciej zgrywający się celownik. Moduły kupujemy w tej właśnie kolejności.
8. Wesoła banda załogantów.
Załoga gra decydującą rolę – bez dobrze wyszkolonych chłopaków nie mamy szans czegokolwiek sensownie trafić. Osobiście polecam sięgnięcie do kieszeni i zakup z miejsca załogi ze 100% umiejętności. Jeśli bieda na koncie, to chociaż dowódca i ładowniczy, tudzież ładowniczowie, powinni być na 100%. Bez tego na polu walki będziemy jedynie statystami. Pozostaje jeszcze wybór perków. Kamuflaż w pierwszej kolejności ma sens jedynie w przypadku artylerii amerykańskich i Objecta 212, dla reszty najlepszą opcją jest naprawa.







