Andrettoni
Napisany 11 Paź. 2012 - 16:58
Premium tanki służą do zarabiania i szkolenia załóg, więc mamy je na długo i żeby przynosiły zyski trzeba w nie zainwestować. Churchlak z szybszym przeładowaniem i wentylacją przy załodze 100 % z KW1 daje przeładowanie 1,97 sek. Umiejka snajpera podnosi częstość krytyków, a HP wystarcza, żeby objechać każdy czołg z flanki. KVs nie ma szans jeżeli nie jest wymaksowane i nie strzela z daleka. Dodatkowa osłona przeciwodłamkowa sprawia, że churchil to fabryka stalowych ścian, snajperów i strzelców wyborowych. Przy tym można expić po przesiadce na ISa7 załogę z 90% do 100% na churchlaku. Doskonały czołg szturmowy. Pamiętajmy, że jego pancerz też można kątować jak czołgów niemieckich i jest nie do przebicia. Ponadto dodatkowe umiejki sprawiają, że czołg ten jest niezwykle dobrą platformą do prowadzenia ognia w ruchu. Jedyna wada to prędkość, która uniemożliwia powrót gdy nasza baza jest kapowana. Grałem też T14 i M4A2E4. W zasadzie są to czołgi podobne do PzIV - spamują co około 3,5 sek. Bardziej potrzebne do szkolenia załóg niż zarabiania, bo do zarabiania wystarczą czołgi 5 tieru typu KW1 czy PzIV. Mega bonus dla czołgów premium to fakt, że załoga szkolona na tej samej klasie pojazdu np. czołg ciężki, nie ma ujemnych bonusów na czołgu premium, więc na chyurchlu jeździ załoga z ISa7 lub ISa4. Niestety nie mam już, a żałuję, że sprzedałem - premium tanka niemieckiego Pz38 coś tam - nigdy nie trafiłem nim na żaden wyższy tier. Albo trafiał na słabsze czołgi albo na taki sam czołg po drugiej stronie - reszta się nie liczyła na mapie prawie wcale, no może 127. Niestety klasyfikowany był jako czołg lekki i załoga posadzona na nim z np. Tigerka miała ujemny modyfikator za inną klasę pojazdu... Ten czołg to był prawdziwy microMaus. Wchodzisz na niego i wiesz, że będziesz w TOPce :). Dobre do odstresowania lub gdy ktoś ma dobrą załogę z niemieckich spoterów. Używam aktualnie do zarabiania KV5 i to był idealny zakup. Rekordowe bitwy przyniosły mi ponad 140k kredytów. Przegrana bitwa bez premki to minimum 25k do przodu. Trzeba tylko nauczyć się, że ten czołg też się kątuje i trzeba nim "pływać" - ruszać się lekko na boki i do przodu-do tyłu, żeby utrudnić celowanie w liczne i wielkie hot-spoty. Niestety trafiony od tyłu lubi się palić, ale od czego jest czystość i porządek? Ammoracka nie trafili mi w nim nigdy. Zarobki porównywalne z T34 i Lewkiem, a był dużo od nich tańszy. KV5 to najbardziej idiotoodporny tank w tej grze - jak jesteś w topce to jedziesz w środek wroga i ściągasz ogień, a reszta musi podobijać wroga, który przeważnie głupieje na widok KV5 i odsłania się innym na strzały. Full wypas KV5 ma u mnie przeładowanie 7,07 sek. co z działa 107 mm czyni kilera, a taranowanie np. Typka59 to jak dodatkowy strzał za 350 HP po prostym, a z górki działa jak prasa hydrauliczna. W nowym patchu KV5 służy do taranowania i obracania siłowego wrogów na bok, a reszta teamu musi to tylko umieć wykorzystać. Z górki KV5 wyciąga 45km, a po prostym 35, więc wolny nie jest. Curchlak i KV5 to czołgi przełamania. Amerykańskie T34 to czołg obronny, a Lewek i Superpershindżek najlepiej sprawdzają się jako snajperzy. O dziwo T14 nawet z górki się nie rozpędza powyżej 35km ale w starciu jest twardsze niż M4A2E4 czy PzIV. Pomimo wszystko T14 dostałby u mnie 2 miejsce za Churchlem. M4A2E4 ma zaletę tą, że dostałem go za darmo... Swoje 15k za bitwę jednak spokojnie wyciąga i idealnie szkoli załogi na amerykańskie medy, a jak wiadomo medy słabiej zarabiają niż Hejwiki... Mimo wszystko jak będzie zniżka to zamierzam kupić T25 i Matildę, które testowałem, ale nie dla zarobków, ale dla szkolenia załóg. Mimo wszystko GoldTanki to nie tylko czołgi do zarabiania, ale głównie do szkolenia załóg. Czołgi wyższych tierów są kosztowne w obsłudze, a bez załogi na 100% nie w pełni efektywne. Z 5 tierów rządzi Churchlak jeśli chodzi o zarabianie i zdobywanie medali, ale wybierając czołg trzeba pamiętać o nacji i rodzaju czołgów, którymi gramy, gdyż dobra załoga to gwarancja sukcesu.