Sasilton
Żebym ja ci chłopie komicznych scenek z WoT nie pokazał. Pośmiejemy się, jaką to WoT ma wspaniałą fizykę i model kolizji ;)
Poza tym ja nie widzę tam niczego śmiesznego. KV1 spokojnie przewraca lekkie czołgi. To, że czołgi w WoT w praktyce nie są w stanie się przewrócić bo są przyklejone do gleby, to jest własnie śmieszne. Czołgi w WoT są jak koty... skacząc z mostu zawsze spadną na gąsienice, chociaż wedle wszelakich praw fizyki powinny zaryć frontem w glebę, lub spaść wierzą w dół. To dopiero wygląda komicznie.
Drugi filmik natomiast nie ma w sobie niczego komicznego. Nie wiem co cię tak w nim bawi.
Jak dla mnie, to jak na tak wczesny etap rozwoju gry to i tak jest bardzo dobrze. Nie ma większych błędów i od strony mechanicznej wszystko jest na dobrej drodze.
http://warthunder.com/en/news/...-Forces-Damage-Model-Part-1-en
Jak widać model zniszczeń jest bardziej szczegółowy niż w WoT. Np. silnik i skrzynia biegów są dwoma różnymi modułami i nie będzie takich cudów wianków jak podpalanie silnika od strzału w usadowione na froncie przełożenia (co jest samo w sobie czystym absurdem). Brak systemu HP powoduje, że nie da się zniszczyć czołgu strzelając mu non stop w wizjer, czy właz dowódcy (co także jest kompletną głupotą). Nie będzie strzałów za zero itp. Brak tych idiotycznych elementów w WT już sam w sobie napawa mnie radością i optymizmem :)