oRkA
Edytowany 17 Wrze. 2013 - 20:16
Pewnie głupie pytanie, ale to dlatego, ze nie zadałem go przy pierwszej możliwej okazji: Kim jest SerB?
Mogli by dodać malutki ikonki obok poszczególnych statystyk w dziale "przebieg służby". Jednak znacznie łatwiej znaleźć liczbę zniszczonych czołgów po ikonie zniszczonego malutkiego czołgu niż po samych napisach które już to z kolejną aktualizacją są popsute.
P.S.
Też tak macie że przy raportowaniu "obrażenia drużynowe" mylą się wam z "obrażanie drużynowe"? Miło by było zmienili to na np "ostrzał własnej drużyny".
Fajnie też jakby po otrzymaniu w ciągu kilkudziesięciu meczy otrzymałoby się raporty, to taki gracz dostawałby o tym informację i za karę musiałby grać przez kilkadziesiąt meczy z sobie podobnymi w drużynie, przy każdej możliwej okazji. Pewnie też dłużej by czekał na rozgrywkę, ale taka kara :)
Myślę, że ciekawym trybem rozgrywki byłaby "matka". Każda z drużyn posiadałaby jednego topowego gracza o statusie matki (obie matki muszą być tej samej klasy, być w pełni rozwiniętymi czołgami. Nie widzę też LT w roli matki i nie bardzo artylerię). Wygrywa ta drużyna która zabije wrogą matkę. Matki byłyby o tyle niebezpieczne, że z każdym strzałem dodawały by sobie 80% zabranych strzałem punktów życia przeciwnika.
Matka miałaby wówczas dylemat: chować się i snajpić, albo zaatakować zyskując hp i zadając obrażenia, ale i narażając się na wrogi zmasowany ostrzał. Matka strzelająca do matki nie kradnie hp, ale zadaje o 25% większe obrażenia. Matka otrzymywałaby mniejszy exp za obrażenia, a głównym źródłem doświadczenia byłby czas zabicia wrogiej matki (bez względu kto by ja zabił). Im szybciej zabije się wrogą matkę tym więcej exp dla sojuszniczej matki z tego tytułu. Przegrana matka otrzymywałaby trochę expa za długość przeżycia. Mimo wszystko wciąż całkiem dużo. Na matki MM wybierałby graczy z top czołgami, którzy w ciągu 3-5 ostatnich bitew zdobyli najwięcej medali z pośród innych wylosowanych do meczu top czołgów. Za wygranie matką zdobywałoby się odznakę. Tryb dostępny od V tieru.