Hans Pipke
Edytowany 05 Wrze. 2013 - 20:33
Zrozumiałe jak Wargaming wrzuca do drzewka wozy bojowe, które wyszły poza stadium projektowania i powstały w krótkich seriach, albo choć jako prototypy z miękkiej stali... ale żeby pakować każdy chory pomysł szalonego inżyniera...Coraz mniej to zalatuje historią, a coraz bardziej fantastyką... Nawet jeśli coś takiego lęgło się w ludzkich umysłach, to w grze mi się już nie podoba... Marder, Nashorn i Emil owszem (to jeździło i strzelało), ale reszta zdecydowanie nie... Już teraz randomy to wybuchowa mieszanka... albo sraczka... To takie szczepienie na siłę nowej gałęzi dla bardzo już znudzonych WOTem graczy... A pamiętacie obietnice Wargamingu dotyczące bitew historycznych i polskiego drzewka (choćby i niepełnego, bez wyższych tierów)? Niedoczekanie nasze... :(