1680x1050 : 917 KB
Ta strona używa Cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Tagi: wargaming.net, firma, studio, deweloperzy, wot, world of tanks, pieniądze
Tekst przygotowany na podstawie tłumaczenia artykułu ze strony: http://www.newsru.com/finance/07may2013/woft.html
Zysk netto firmy Wargaming.net - białoruskiego studia znanego głównie z wyprodukowania gry World of Tanks - w roku 2012, wyniósł 6 100 000 €. Przychód osiągnął pułap prawie 218 milionów €. Nie wiadomo ile procent tortu zawdzięcza się wyłącznie grze World of Tanks, ale można być pewnym, że jest to mnóstwo pieniędzy.
Jeśli jesteś zainteresowany pracą w Wargaming.net, to czeka na ciebie 1 z 141 wolnych posad w biurach zlokalizowanych na całym świecie.
Może Cię zainteresować:
2012 z perspektywy Wargaming.net
Wcale nie najlepszą, lepsza jest w League of Legends, Dota 2 może i nawet w War Thunderze. W wocie możesz zapłacić za pomoc w wygranej(premium pociski/consumable), w Lolu i Docie płacenie w ogóle nie wpływa na gameplay, a w WT jedynie szkolenie załogi wchodzi w grę.
Teraz wszystko możesz mieć za kredyty więc złoto nie jest już żadną wymówką.
"Twój argument jest inwalidą" :D
Rzeczy które bezpośrednio pomagają w wygraniu bitew, takie jak premium amunicja, wyposażenie czy sprzęt eksploatacyjny można mieć za kredyty.
Premka i złoto pomaga jedynie w rozwoju gracza i jego garażu, ale to, czy ktoś zapłacił nie ma już wpływu na przebieg bitew (przynajmniej od ostatniego patcha).
Marudom (ewentualnym) proponuję stworzenie własnej gry i wówczas też będziecie pławić się w doczesnych rozkoszach... ;-)
Pozdrawiam !
W LoL'a i Dotę 2 nie gram (w inne MOBA zresztą też), ale w WoT jest podobnie, a w pewnych aspektach lepiej. W Docie masz przedmioty (które wpływają na gameplay), które możesz kupić i znaleźć - jakie są inne mikropłatności nie wiem, bo nie gram. W LoL'u z tego co wiem można kupić skórki, ale tylko za realną kasę, a WoT camo można kupić też za walutę w grze (ostatnio ceny są jak najbardziej w porządku). A w WT jest drożej (a na WoT ludzie narzekają :P), konto premium daje większy bonus, a szkolenie załogi za prawdziwą kasę jest elementem P2W. Więc tak jak powiedział Franio:
"Twój argument jest inwalidą"
pozniej:
Vulpik "..jakie są inne mikropłatności nie wiem, bo nie gram."
To skąd wniosek nr 1 skoro nie grasz w inne gry? Sam sobie zaprzeczasz.
Wot jest gra p2w i tyle, jeśli w grze możesz za kasę kupić coś co pozwoli Ci mieć przewagę nad kimś innym w starciu 1na1 to jest to gra p2w i dorabianie tutaj ideologii typu - "można też to kupić za srebro" - nic nie zmienia. Masz kasę, masz full gold ammo jesteś pro... Nie masz kasy nie jesteś w stanie grać full gold ammo cały czas - masz zaniżone szanse w pojedynku z goldowym graczem.
Po pierwsze miło by było jakbyś przytoczył całe zdanie, a nie jego część. Gram (lub grałem) w całkiem sporo F2P, a w tym zdaniu chodziło konkretnie o Dotę 2, a wymieniony przeze mnie przykład ilustrował część mikropłatności w tej grze, więc w czym problem?
Po drugie chyba nie grałeś w P2W - pograj W BF P4F lub BF Heroes to może zobaczysz co to jest. I to, że w WoT wszystko, co daje przewagę, możesz kupić za wirtualną kasę to nie dorabianie ideologii, tylko fakt. A skoro nie wymaga angażowania realnej gotówki NIE JEST ELEMENTEM P2W!
@pol00
Prawdę mówiąc to nigdy o tej grze nie słyszałem :P. Sprawdzę kiedyś ;).
I żeby nikt się nie czepiał małe rozwiniecie skrótu myślowego z mojego pierwszego postu, za który przepraszam:
WoT ma jedną z najlepszych ekonomi w grach F2P.
Pozdrawiam wszystkich i zachecam do sprawdzenia.
Teraz nie gram z braku czasu, oraz ogromu innych zajęć rodzinnych itp.
Nie wiedziałem że już nawet consumable można kupić za srebro, jak tak to nawet spoko. Ale i tak nie widzi mi się kupowanie gold ammo i consumabli za srebro na czołgi tieru IX-X.
@pol00
Taki system płatności jest bardzo dobry, bardzo podobny jest w Neverwinter.
@Vulpik
Po pierwsze ani w docie ani w lolu, kupione przedmioty nie dają ci żadnej przewagi na polu bitwy! To za co zapłacisz zmienia ci tylko wygląd! W WoT możesz kupić sobie przewagę na polu bitwy za golda (ammo i consumable), tak wiem za srebro też można kupić ale taki zakup jest mało opłacalny w dużej skali(można wozić kilka pocisków premium, cały magazyn mało się opłaca). W WT nie ma problemu premium ammo, malowanie samolotów też jest za free. Poza tym premium nie daje dużo więcej niż w WoT. Premium w WT daje +50% do nagród w random battles, +100% nagród za czas w grze(nagrody za czas w grze są zwykle dości niskie). Tak szkolenie pilotów w WT jest czymś co jest elementem P2W, ale naprawdę nie zmienia dużo, jak noob wyszkoli załogę to nie da mu to takiej przewagi jak w WoT gdy kupi sobie golda. Nie zmienia to faktu że obie gry są F2P i można spokojnie grać w obie nic nie płacąc.
Z drożyzną w WT to nie wiem o co ci chodzi(tak wcześniej było taniej), ale w tej chwili po 250 walkach mam poziomy poszczególnych nacji(5,5,5,7,7) więc myślę że wolniej niż w wocie się nie rozwija, w WT nie mam takiego parcia na następne tiery(tam każdy może zestrzelić każdego) np. brytyjczykami mimo że mam wszystkie samoloty 7 tieru, dalej latam 2 i 3 bo lata się nimi najprzjemniej.
WOT jest grą F2P nie istnieje obowiązek wykupowania jakiegoś abonamentu ,aby w ogóle zagrać w czołgi (jak np EVE Online)
Pewnie ,że każdy chciałby grać za darmo i mieć wszystkie opcje dostępne w grze ,jest tylko jeden problem utrzymanie WOT-a kosztuje (serwery ,pracownicy itd.) więc nie narzekajcie. Jak wam gold jest za drogi ,to albo wygrywajcie go na ESL-u ,albo zapraszam na RU tam płaci się za złoto w $ .
Sprawa gold ammo i bonusów dla konta premium.
Gram w WOT od 2010r. i cały czas jadę na premium i powiem tak ,fakt posiadania konta premium nie daje przewagi na polu bitwy.Niektórzy myślą ,że jak masz premium to od razu stać cię na strzelanie z golda i takie rozumowanie jest błędne.Złota amunicja jest na tyle droga,że nawet jak masz premium, wyjdziesz na spory minus po nawet niezłej bitwie(strzelając tylko ze złota).
A co do graczy którzy kupią sobie na początku swojej przygody z WOT premium tank,to powiem tak: Łatwo ich rozpoznać na polu bitwy mają bardzo słabe staty i nie rozumieją jak grać np. T34 bo myślą ,że jak zapłacili za czołg realną kasą to on musi być "Pro"
Należy zapamiętać ,że najważniejsze w WOT jest myślenie i doświadczenie które później procentują w bitwach a nie zasobność portfela.
Co z tego że sie ma gold ammo i racje żywnościowe , skoro i tak
jeśli ktoś nie umie strzelać to nie bedzie przebijac i mowie to zazwyczaj o tierach wyzszych niz 6 lacznie z nim
bo w sumie nie oszukumy sie ale jak sie na M7 golda nie ma to ciezko dziabac kw z ponad 50 metrow :( mozna powiedziec ze jest niezniszczalny dla zwyklej amunicji a jak juz wezmiemy golda to idzie jakos przebijac :)
"jeśli ktoś nie umie strzelać to nie bedzie przebijac i mowie to zazwyczaj o tierach wyzszych niz 6 lacznie z nim"
Nie do końca. Gold ammo akurat bardzo pomaga tym, co nie potrafią strzelać. Najlepszym przykładem na to jest IS-8 i ST-1 gdzie pociski goldowe mają po 400 penetracji, co wystarczy nawet na mocno skątowanego Mausa. Z taką penetracją nie trzeba znać weakspotów, bo nawet bijąc po wieży przebije się praktycznie wszystko (z paroma wyjątkami).
"Należy zapamiętać ,że najważniejsze w WOT jest myślenie i doświadczenie które później procentują w bitwach a nie zasobność portfela. "
Nie zgodze się z tobą. Najważniejsze jest szczeście w tej grze, fart i drużyna ( ludzie jakich masz w teamie). Jesli masz kilku ogarnietych to da sie wygrac, ale jesli sami Rambo, co jada zeby zginać albo lemingi to tylko sie denerwujesz a nie grać.... mało zasu mam na gre wchodze czasem na chwile, żeby zbić gwiazdki..... ale co z tego że tylko zbic gwiazdki jak..... 10 bitew pod rzad i przegrana ? Nie jestem dobrym graczem...nie potrafie zniszczyc 15 wrogów sam, nawet 10 sam nie zniszcze. (lecz tylko 2-4) na mecz. Dlatego uwazam ze chociaz sam bys ...zjadl klawiature to nic nie zrobisz jesli jestes sam. czasem nikogo nie zniszcze tylko troche poobijam.
Dodam tylko ze nie mam takiego szczescia jak niektorzy (na filmikach widze) jak to sobie stoją a wróg sam pojedynczo wyjezdza zeby go zestrzelic. Mnie dopada na raz 3-5 czolgów wroga i szans nie mam, gdyż mój caly team....albo zginal jak lemingi albo...sami sie pozabijali.
Ja nie mam takich problemow z poziomem graczy (gram na RU) na tierach 7-10.Rzadko zdarza mi sie team "Rambo" wiec o wyniku decyduje w moim przypadku taktyka lub same czolgi w moim team-ie a nie przypadek w losowaniu.








