kliknij aby powiększyć
1920x1080 : 863 KB
worldoftanks
Nasze forum World of Tanks

Ta strona używa Cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

world-of-tanks.eu
Strona główna  »   Forum  »  Aktualności
poprzednia12
Z wizytą w Fabryce im. Małyszewa

mickey93
Napisany 05 Czer. 2012 - 17:10
#16

użytkownicy
"Czołg może stać i rok, a nic mu nie będzie. Wystarczy, że od czasu do czasu ktoś odpali silnik. "
nie wystarczy bo po pierwsze to stoi na kołach więc drążki skrętne są trwale uszkadzane po drugie to jest T-80 jeden z nowocześniejszych czołgów więc ma sporo elektroniki która nie toleruje stania pod chmurką
i obstawiam że te kontakty też by nie zadziałały po trafieniu

jednak trzeba sobie coś powiedzieć ten ukraiński złom przewyższa nasze twarde o generację/pół generacji

p11k
Napisany 05 Czer. 2012 - 17:19
#17

użytkownicy
Jeśli czołg jest przygotowany do dłuższego "odpoczyku" to nic mu się nie stanie. Mówię tu o zabezpieczeniu go. T80 jest lepsze, bo Twardy to rozwinięcie T72.

RENAULTMAGNUM96
Edytowany 05 Czer. 2012 - 18:37
#18

użytkownicy
Widze że głupoty zaczynacie gadać jeżeli silnik jest zalany płynami to wystarczy przecież czołg nie zardzewieje ja swoją SHL-ke(Helene)odpaliłem po 27 latach stania w garażu jedynie to przeczyściłem zbiornik i kranik bez większych problemów bez pchania i tp odpaliła i chodzi do dziś.Te czołgi wymagają czasu do odpalenia ale odpalą np taki T34 mógł być odpalany za pomocą sprężonego powietrze wiec jakby stał i 40 lat pod chmurą i tak by odpalił bo nie potrzebował żadnej elektryki ani nic tak samo jak Ak47 po zakopaniu w piachu albo błocie był odkopywany po 3-4 miesiącach myty pod wodą i był zdolny to strzelania co rosyjskie tym lepsze

poprzednia12

Zabrania się kopiowania, zmieniania i rozpowszechniania zawartości wortalu bez uprzednio otrzymanej zgody od redakcji.