Sybirak_Jozef
Napisany 29 Maj 2013 - 19:47
Pożyjemy, zobaczymy...
Mnie osobiście nie będzie przeszkadzało osłabienie celności artylerii, gdyż mam już serdecznie dość "złotych rad" specjalistów, w stylu: "graj pod artę" - litości, miszcze... Nie po to gram, by ktoś sobie nabijał expa, robił dmg, a ja mam być "światełkiem w mroku", które mu pokaże cel i tyle. Na czym mam zarabiać, z czego brać doświadczenie, powiedzcie? Z podświetlania? Czy może z pieszczenia kamyka, za którym stoję? Ach, już wiem! Mam grać rozważnie i uważać na artylerię - to przynosi niebiańskie profity...
Proszę mi wybaczyć sarkazm...
Artyleria (grałem nią trochę, nie za wiele) jest o tyle "praktycznym" pojazdem, że jej użytkownik nie musi się liczyć z pancerzem, stosować amunicji, zwanej potocznie "złotą", przeciw większym przeciwnikom, uczyć się kątowania pancerza i weakspotów - po prostu trafi, to i uszkodzi, a nawet zniszczy.
Skądś się wzięła popularność tego rodzaju pojazdów, prawda?
Czołgi spotykamy różne, lepsze i gorsze - niektóre to "białe kruki" na mapach, inne to codzienność. Powodem najczęściej jest ekonomia i możliwości taktyczno-bojowe. Jeśli trafię szóstym tierem czołgu na "ósemki" - przeklinam w myślach MM. Jeśli trafię szóstotierową artylerią, nie ma problemu - swoje zrobię, gdyż moc działa, choćby stockowego, wystarczy do uszkadzania i niszczenia przeciwnika, czego w przypadku czołgu, powiedzieć z taką samą pewnością nie można.
Ale, nie widząc dokładnie efektów, jakie ma przynieść patch, nie ma co bluzgać czy uspokajać siebie ani kogokolwiek :-) , czas pokaże...