szwed
Edytowany 27 Luty 2013 - 21:39
jeśli ktoś ma się przyczepić, to niech to będę ja...
oczywiście wielkie plusy za inicjatywę. Fajnie, że istniejecie i odciągacie m.in zapalonych WOT'owców przed kompów ; ) Uważam, ze każda forma hobby/aktywnego spędzania wolnego czasu jest zawsze na wielkie TAK. Szacunek za to, że na dodatek robicie to społecznie i staracie się wciągnąć innych.
Jedyna moja uwaga... Nigdy nie połączycie prawdziwego ASG z harcerstwem. To dwa różne światy a jeśli uważacie, że nie ma w tym żadnego problemu i idzie wam jak do tej pory całkiem dobrze, to ja pozwole sobie przytoczyć mądrość ludową, że "jak coś jest do wszystkiego, to jest do dupy". Byłem harcerzem i jestem od wielu lat pasjonatem ASG. Niestety odnośnie harcerstwa nie mam dobrego zdania i nikt mnie nie przekona co do tego, że tytuł "harcerza" ma obecnie jakiekolwiek znaczenie... Jaki powinien być harcerz każdy wie, a jaki jest też każdy wie. Chlanie, szlugi, wylgaryzm i koczowanie po rajdach/obozach/koloniach w miłej harcerskiej atmosferze.Jęsli nawet nie każdy się kwalifikuje do w.w to tak czy siak harcerstwo to po prostu spędzanie wolnego czasu w gronie znajomych. Fun jest spoko, nie mam nic przeciwko, ale ogól atmosfery daleko odbiega od korzeni.
ASG to troche inna bajka... Tzn też się pije, jara, klnie i koczuje po jakiś zadupiach... lecz jest coś jeszcze - RYWALIZACJA.
W ASG idzie się w plener nie tylko po to aby się świetnie wyszaleć, ale też po to aby zabłysnąć, aby być najlepszym jako członek grupy i również jako zespół. Nikt nie będzie chciał się od was uczyć tego co wyczytaliście w internecie czy książkach, skoro nie będziecie potrafić przełożyć tego w praktyce. Możecie teraz napisać, ze nie jest to wasze główne założenie, lecz mimo to na zdjęciu macie broń i niektórzy z was "szpej" gronem z jednostek specjalnych. Wydaje mi się, że harcerz wygląda zupełnie inaczej ; ) Dlatego chociażby przez ten jeden fakt, widać co jest dla wasz "fajniejszym spędzeniem wolnego czasu". Byłem założycielem stowarzyszenia ASG i organizatorem 3 dużych ogólnopolskich zlotów. Rekrutowałem i szkoliłem sporo młodych osób - również harcerzy, którzy szukali czegoś więcej, niż tylko wspólne ogniska itd. ASG brane na poważnie daje niesamowicie dużo frajdy i przede wszystkich satysfakcji, tworzy solidną więź w całym zespole.Z kilku lat osobistych doświadczeń mogę wam powiedzieć z czystym sumieniem, że łatwo jest pozyskać ludzi lecz o wiele trudniej jest wymagać od nich wysiłku, zobowiązań i odpowiedzialności. Dlatego jeśli nie będziecie dobrzy w tym co robicie, z czasem poprostu przestaniecie tworzyć sobą zainteresowanie... Zastanówcie się co was bardziej kręci i bądźcie albo harcerzami albo grupą ASG.