dna78
Napisany 07 Gru. 2012 - 18:27
Hmmm... Podejrzewam, że efekt psychologiczny takiego olbrzyma byłby niezły :-) - to trochę tak, jak z "karkiem", który z wściekłą miną ruszył w Twoją stronę, zapewne można mu rozwalić łeb kamieniem z daleka, kopnąć w nabiał, od/ i obskoczyć oraz zastosować sto innych pomysłów, ALE... w teorii. W praktyce najczęściej dostaje się "gonga" od tegoż osobnika, z wiadomym skutkiem... Wyglądało toto szpetnie, realna wartość bojowa jednak (odnosząc się do postu Sasiltona) mogła być całkiem spora. Artyleria ciężka była, to prawda, ale - od czego jest wywiad? Nie trzeba takiego pojazdu pchać wprost na lufy dział, których zapewne wszędzie nie było i można nim przełamać obronę w miejscu tych dział pozbawionym. To nie WoT z artyleryjskim satelitą, dziki któremu widać włazy na wieżyczce - proszę o tym nie zapominać... :-)