kliknij aby powiększyć
1680x1050 : 583 KB
worldoftanks
Nasze forum World of Tanks

Ta strona używa Cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

world-of-tanks.eu
Strona główna  »   Forum  »  Konkursy
1
"WoT moich marzeń"
autor: Thomson1708

kurkusmaximus
Napisany 13 Kwie. 2012 - 11:06
#1

administracja
Kalinowski! -przerwał- Co ci mówiłem na temat tego sprzęgła? Żucasz się z tym czołgiem jak ruska dziewka o poranku!
Wyraźnie dał się we znaki jego białoruski akcent, kiedy tak wrzeszczał na mnie, jakby z zamiłowania, a może to tylko zniechęcenie? W nim dalej pozostało coś z tego komunizmu... Jego czoło marszczyło się kiedy tylko usłyszał moje imie, policzki uwydatniały się, a oczy przepalały się przez ciało nieszczęśnika... Czy za tę noc, tą cudowną i jedyną noc musiałem być tak bardzo karany? Przecież ona zwijała się z rozkoszy kiedy dotykałem jej aksamitnych ramion, zwijała się przy każdym moim posunięciu...
Ty pusty bęcwale! -zagrzmiał ponownie- Moje ciało podskoczyło, poczułem gorący, pulsujący ból w plecach i głowie. Obraz rozmazał mi się przed oczami, powietrze jakby stało się bardziej stęchłe i przysadziste... Pulsujacy ból coraz bardziej dawało mi się we znaki, tylko co to było? Przecież to nie możliwe...? -Czy on się o mnie troszczył...?
Cholera dostałem! -jedyna myśl, ta która najbardziej mnie niepokoiła. Rozbiła ona gdzieś tam głęboko w mojej głowie obóz i nie pozwalała o sobie zapomnieć, coraz bardziej czułem w plecach piękące i pulsujące miejsce. Zdziwiony trudem jakim było dotknięcie dla mnie miejsca położonego nieco ponad moim prawym pośladkiem było ogromne. To uczucie urosło, poczułem jakby przez moje ciało przeszła szpica, boleśnie rozdzierając każdy mój mięsień. Pulsujący ból narastał, czułem że to na dole z jakiś tajemniczych powodów się o mnie upomina.
-Nie! Jaaa... Ja nie chcę umierać! Przecież jestem taki młody... Chciałbym...-szybka myśl, wytężyłem zmysły i resztką sił wsłuchiwałem się w komendy działonowego.
-Nie przebiliśmy pancerza!
-Tym go nie pokonamy!
-W dziesiątkę!
-Mój ci on!
Przez głowę przeniknęła mnie bolesna myśl... -Ilu ich tam jest? Czy to jakiś nowy ruski terminator? Ciało odmawiało mi posłuszeństwa, jednak ciekawość i siła mojego umysłu była zbyt duża. Mimo narastającego uczucia, tego uczucia że w ważnym momęcie coś się w tobie przestawia... Działasz jakoś inaczej, sam nie mam pojęcia jak to dokładnie jest...
Podniosłem swoje ciało słysząc głośnie sapnięcie wydobywające się z mojej krtani. Było ono przepełnione bólem... Bardzo powoli przyjrzałem się przez szczelinkę obserwacyjną, to był IS4!.
-On ma jakieś pole siłowe? -wrzask prezdarł się przez głośne bicie mojego serca, przez to całe piekło. To był dowódca, stary pryk którego córkę zaliczyłem. Ja wielki kochanek, Don Juan XXI wieku i jak skończyłem? Jak ja skończyłem?... -moje myśli zaczeły splatać się coraz bardziej i bardziej. Tworzyły jakby wielki splątany kłębek, który zawijał się jeszcze bardziej i bardziej.... Do tego stopnia że nikt nie dałby rady go rozplątać, już nikt nie odczyta tego co myślę. -do mojej głowy zawitała satysfakcja.
Spojrzałem jeszcze raz do wnętrza naszej pięknej i potężnej maszyny.. Chwiejąc się upadłem, -umarłem za OJCZYZNĘ!- Ostatnia myśl i... Wszystko się skończyło... Jego serce przestało bić, w chwale, odszedł, upadł na stalową podłogę E100.... By po chwili jego ciało zwiotczałe, spłonęło w zniszczonym E100 przez IS4 z polem siłowym...

1

Zabrania się kopiowania, zmieniania i rozpowszechniania zawartości wortalu bez uprzednio otrzymanej zgody od redakcji.