kliknij aby powiększyć
1200x750 : 256 KB
worldoftanks
Nasze forum World of Tanks

Ta strona używa Cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

world-of-tanks.eu

W ramach przygotowania do turnieju Ural Steel Wargaming.net przeprowadził krótkie wywiady z dowódcami drużyn, które wygrały eliminacje i jadą 18 czerwca na Wielki Finał do Moskwy. Po wywiadzie z Argrinem, dowódcą 1stPAD-Bravo Squad, tym razem zapraszamy na rozmowę z MrCaruthers, liderem drużyny Angels of Death, która zwyciężyła w dywizji 8/90 na serwerze US.




worldoftanks

W Wielkim Finale w Moskwie serwer północnoamerykański reprezentować będą: Red Sky, Angels of Death oraz Iron Wolves. Nadszedł czas, aby dowiedzieć się o nich więcej.

1. Jak zebraliście swój zespół i kto wchodzi w jego skład? Od jak dawna gracie w WoT?
Angels of Death zostało założone w 1999 roku przez Liquid Smoke, więc działa już nieprzerwanie od 11 lat. Oczywiście zespół walczący w dywizji 8 poziomu ma znacznie krótszą historię, ale już może poszczycić się swoimi osiągnięciami. Oficjalnie klan Angles of Death w WoT powstał w sierpniu 2010 i wkrótce z jego członków wyłoniliśmy zespół, który wziął udział w pierwszym turnieju US Open i w Battle League - to oni są rdzeniem drużyny walczącej w Ural Steel. Wybierając graczy zwracaliśmy uwagę nie tylko na ich zdolności indywidualne, ale też na umiejętność gry zespołowej, zrozumienia i dostosowania się do planu bitwy. Dodatkowym atutem była łatwość porozumiewania się z zespołem, a także zawartość garażu w grze. Wielu z członków naszego zespołu grało w WoT jeszcze przed latem 2010 i ma zamiar grać przez jeszcze długi czas. Zawodnicy składający się na nasz zespół 8/90 to:

  • AltSeagullBBM,
  • Atlatl,
  • Bronco,
  • Cedtheslayer,
  • DocZoidberg,
  • etac28,
  • FatherTyme,
  • Friction,
  • Gristle6,
  • Harshe,
  • loganov,
  • Macdandee,
  • MERC26,
  • MrCaruthers,
  • navy714,
  • NightShift,
  • SilentTiger,
  • stone19delta,
  • War_2g,
  • Torv!

2. Jak długo zajęło wam zgranie się ze sobą?
Zdecydowana większość naszych zawodników gra razem od czasów pierwszego turnieju US Open, więc mieliśmy bardzo solidne podstawy do zbudowania zgranego zespołu. Do drużyny startującej w Ural Steel musieliśmy dobrać kilku graczy, ale oni wspaniale dopasowali się do tego, co już wcześniej wypracowaliśmy podczas wcześniejszych zawodów. Wracając do pytania: tak na prawdę już od pierwszego treningu czuliśmy się tak zgrani, że tworzyliśmy jedność. Po tygodniu codziennych treningów gracze praktycznie nie musieli używać Ventrilo aby poinformować innych o swoich zamiarach czy rozwoju bitwy.

3. Kiedy podjęliście decyzję o starcie w Ural Steel?
Angles of Death uczestniczyło w każdym turnieju od czasów US Open, już wtedy podjęliśmy decyzję o startowaniu w każdych pojawiających się zawodach.

4. Jaki pojazd był najczęściej przez Was używany?
Amerykański T32, doceniliśmy to co on potrafi osiągnąć, jeśli tylko trafi w odpowiednie ręce i wierzę, że nasi zawodnicy potrafią go wykorzystać. Był taki moment, że dwa T32 z naszego zespołu skutecznie powstrzymało pięć IS-3 przeciwnika atakujących naszą bazę.

5. Czy napotkaliście na jakieś problemy w trakcie bitew? Kto był najtrudniejszym przeciwnikiem?
Oczywiście, że mieliśmy ciężkie chwile. O ile dobrze pamiętam, to podczas całego turnieju zremisowaliśmy dwie bitwy, ale lekko nigdy nie było. Bez wątpliwości największe trudności napotkaliśmy walcząc z ROTA, naprawdę musieliśmy się napocić i uważamy, że są jednym z najmocniejszych klanów na serwerze północnoamerykańskim. Poza tym ROTA zaimponowała nam swoim wspaniałym podejściem i sportowym zachowaniem. Nie możemy się doczekać kolejnego starcia z nimi w następnych zawodach.

6. Co myślicie o organizacji mistrzostw i zasadach, jakie obowiązywały?
Wprowadzenie nowych zasad zwycięstwa było strzałem w dziesiątkę. Obowiązek wygrania dwóch walk z pięciu nakłada na zespoły konieczność wykazania się inicjatywą, a nie tylko czekaniem w obronie. Spotkaliśmy kilka zdecydowanie defensywnie nastawionych drużyn, ale mogliśmy przeciwko nim wykorzystać naszą wypracowaną taktykę z niewielkimi tylko zmianami. Automatyczne rozpoczynanie bitew działało bez zarzutu, chociaż szczerze mówiąc wolelibyśmy jednak mieć w bitwie sędziego, który nagrywałby walki i rozwiązywał spory, jeśli tylko takie by wybuchły.

7. Jakie są Wasze oczekiwania w stosunku do Wielkiego Finału w Moskwie? Na ile wymagający mogą być europejscy i rosyjscy gracze?
Naprawdę nie możemy doczekać się finałów i planujemy zwyciężyć. Nieustannie powtarzam swojemu zespołowi, że mają być pewni siebie i zwycięstwa w każdej bitwie. Pozytywne nastawienie jest bardzo ważne. Nie chcę zabrzmieć arogancko - po prostu uważam, iż choćby najmniejsza myśl o porażce zbyt często przeradza się w samospełniające się proroctwo. Uważam, że stanowimy wyzwanie dla każdego zespołu i mamy nadzieję na wiele emocjonujących starć. Niezależnie od tego, czy wygramy czy przegramy, to zawsze szanujemy przeciwnika. Wiemy, że mamy szansę zmierzyć się z najlepszymi zawodnikami w grze.

8. Czy macie jakąś swoją wyjątkową taktykę, która zawsze się sprawdza? Czy też na finały przygotujecie coś specjalnego?
Dla nas najważniejszą “taktyką” jest nasze zgranie i poczucie jedności jakie mamy w zespole, gotowość na zmierzenie się ze wszystkim. To, mam nadzieję, odróżnia nas od pozostałych zespołów. Poza tym, oczywiście, mamy swoje plany rozgrywki, które szlifowaliśmy podczas treningów i godzin ślęczenia nad mapami.

9. Czego chcecie życzyć swoim kibicom i przeciwnikom?
Red Sky i Iron Wolves życzymy zwycięstwa w swoich dywizjach. Wygrani, czy przegrani, na pewno będziemy się świetnie razem bawić w Moskwie. Naszych przeciwników dażymy dużym szacunkiem i życzymy, abyśmy wspólnie w pełni się cieszyli wspaniałymi i pamiętnymi bitwami jakie stoczymy.

Chciałbym także podziękować naszemu zespołowi z dywizji 6/60 oraz graczom naszego klanu nie uczestniczących w mistrzostwach. Bez Was, Waszego wsparcia i poświęconego na nasze treningi czasu i energii, nie osiągnęlibyśmy tego, czym się dzisiaj cieszymy. Wielkie dzięki składamy także najwyższemu dowództwu Angles of Death za ich wsparcie, bez którego nie zaistnielibyśmy w świecie World of Tanks. Dziękujemy bardzo.


Dyskusja
Aktualnie nie ma wpisów powiązanych z tym tematem

Zabrania się kopiowania, zmieniania i rozpowszechniania zawartości wortalu bez uprzednio otrzymanej zgody od redakcji.